
Mycie okien na drugim czy trzecim piętrze to jeszcze nic niezwykłego. Schody, drabina, odpowiedni sprzęt i można działać. Ale co zrobić, kiedy do umycia są przeszklenia kilka, kilkanaście, a nawet ponad 20 metrów nad ziemią?
Wbrew pozorom nie zawsze potrzebny jest podnośnik.
Jak umyć okno 27 metrów nad ziemią?
Jednym z rozwiązań są profesjonalne systemy teleskopowe, które pozwalają na pracę z poziomu gruntu. Specjalne, lekkie drążki zakończone szczotką mogą sięgać kilku pięter, dzięki czemu pracownik nie musi wchodzić na drabinę czy korzystać z rusztowania.
Przy tego typu myciu często wykorzystuje się wodę demineralizowaną. Jest ona pozbawiona minerałów, które znajdują się w zwykłej wodzie i po wyschnięciu mogą zostawiać na szybie białe ślady oraz zacieki. Dzięki temu po umyciu szyby nie trzeba jej dodatkowo polerować do sucha.
Nie chodzi tylko o wygodę
Przy pracy na wysokości najważniejsze jest bezpieczeństwo. W Polsce prace na wysokości są objęte szczególnymi wymaganiami BHP, a przy ich wykonywaniu trzeba odpowiednio zorganizować pracę, zapewnić nadzór i dobrać zabezpieczenia do konkretnego zadania.
Dlatego profesjonalne mycie wysokich przeszkleń zaczyna się nie od wiadra z wodą, ale od oceny obiektu.
Trzeba sprawdzić między innymi wysokość budynku, konstrukcję elewacji, dostęp do szyb, warunki wokół obiektu oraz to, jaka metoda będzie najbezpieczniejsza i najbardziej efektywna.
A co, jeśli okno jest jeszcze wyżej?
Nie każdą powierzchnię da się umyć z poziomu ziemi. Przy wyższych lub trudno dostępnych przeszkleniach stosuje się inne rozwiązania – między innymi podnośniki, rusztowania czy odpowiednio zorganizowane techniki dostępu linowego.
Wszystko zależy od konkretnego budynku.
Dlatego w przypadku dużych obiektów nie ma jednej uniwersalnej metody. Inaczej będzie wyglądało mycie biurowca, inaczej hali produkcyjnej, a jeszcze inaczej przeszklonej elewacji czy świetlika.
Czyste szyby bez zamykania całego budynku
Dużą zaletą nowoczesnych systemów teleskopowych jest również możliwość sprawnego mycia dużych powierzchni bez organizowania skomplikowanego zaplecza.
Nie trzeba za każdym razem ustawiać rusztowania pod całą elewacją. W wielu przypadkach pracę można wykonać z poziomu gruntu, co pozwala ograniczyć utrudnienia dla osób korzystających z budynku.
I właśnie dlatego specjalistyczne mycie okien to coś więcej niż „większa wersja” mycia domowych szyb.
To połączenie odpowiedniej technologii, doświadczenia, organizacji pracy i przede wszystkim bezpieczeństwa.
27 metrów nad ziemią? Dla odpowiednio wyposażonej ekipy to nie musi być problem. Najważniejsze jest jednak
