Czyste okna w biurze? Niby szczegół, a jednak wystarczy kilka tygodni bez porządnego mycia, żeby szyby zaczęły wyglądać zupełnie inaczej. Kurz, pył, smog, deszcz i różnego rodzaju osady stopniowo odkładają się na powierzchni.
I nie chodzi tutaj wyłącznie o wygląd budynku.
Jak często myć okna w biurowcu?
Nie ma jednej częstotliwości, która sprawdzi się w każdym budynku. Dużo zależy od lokalizacji, rodzaju obiektu i tego, jak szybko szyby się brudzą.
W typowym biurowcu dobrym rozwiązaniem jest mycie okien kilka razy w roku, najczęściej w ramach sezonowego harmonogramu. W miejscach mocno narażonych na kurz, spaliny czy intensywny ruch samochodowy szyby mogą wymagać częstszej pielęgnacji.
Inaczej będzie wyglądało utrzymanie dużego biurowca w centrum miasta, a inaczej niewielkiego obiektu położonego z dala od ruchliwych ulic.
Wiosna to dobry moment na dokładne mycie
Po zimie szyby często mają na sobie znacznie więcej zabrudzeń, niż widać na pierwszy rzut oka. Osady z deszczu, kurz, pył i pozostałości po zimowej aurze sprawiają, że przeszklenia tracą przejrzystość.
Dlatego wiosenne mycie okien warto potraktować jako jedno z ważniejszych w całym roku.
Dobrze zaplanować również kolejne mycia – szczególnie po okresach pylenia czy przed sezonem jesienno-zimowym.
Czyste szyby to więcej światła
Brudna szyba nie robi się nagle nieprzezroczysta, ale stopniowo ogranicza ilość światła wpadającego do pomieszczenia. W biurze, gdzie pracownicy spędzają przed ekranami wiele godzin dziennie, dobre warunki oświetleniowe mają znaczenie dla komfortu pracy.
Czyste przeszklenia sprawiają też, że pomieszczenie wygląda po prostu lepiej. To szczególnie istotne w biurach, które odwiedzają klienci i kontrahenci.
Regularność ma jeszcze jedną zaletę
Niektóre zabrudzenia są stosunkowo łatwe do usunięcia, jeśli zajmiemy się nimi odpowiednio szybko. Problem pojawia się wtedy, gdy osady pozostają na szybie przez długi czas.
Dotyczy to szczególnie osadów mineralnych i zacieków po wodzie, które mogą wymagać bardziej specjalistycznych metod czyszczenia.
Dlatego regularne mycie okien to nie tylko kwestia estetyki. To również sposób na utrzymanie przeszkleń w dobrym stanie przez dłuższy czas.
A co z dużymi biurowcami?
W przypadku dużych obiektów warto odejść od myślenia: „umyjemy okna, kiedy będą brudne”.
Lepszym rozwiązaniem jest stały harmonogram, dopasowany do konkretnego budynku. Pozwala on zaplanować pracę, dobrać odpowiednią technologię i uniknąć sytuacji, w której po kilku miesiącach zabrudzenia są już trudne do usunięcia.
Przy wysokich budynkach dochodzi oczywiście kwestia bezpieczeństwa i dostępu do przeszkleń. W zależności od obiektu wykorzystuje się między innymi systemy teleskopowe, podnośniki czy inne specjalistyczne rozwiązania.
Czyli jak często?
Najprościej: nie czekajmy, aż okna będą wyraźnie brudne.
W większości biurowców warto zaplanować profesjonalne mycie kilka razy w roku, a częstotliwość zwiększyć tam, gdzie budynek jest szczególnie narażony na kurz, smog czy inne zabrudzenia.
Bo czyste okna to nie tylko wizytówka firmy. To również więcej światła, lepszy wygląd budynku i mniejsze ryzyko, że zwykłe zabrudzenia z czasem zamienią się w trudny do usunięcia problem.
