Jesień potrafi całkowicie zmienić wygląd terenu wokół firmy. W ciągu kilku dni zadbany trawnik, parking czy chodnik mogą zostać przykryte warstwą liści. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to dużym problemem – przecież liście są naturalnym elementem jesieni.
Problem zaczyna się wtedy, gdy pozostają na terenie firmy zbyt długo.
Zalegające liście to nie tylko kwestia estetyki. Mogą wpływać na bezpieczeństwo, stan nawierzchni, odpływ wody, wygląd zieleni, a nawet komfort osób korzystających z obiektu.
Liście wyglądają niewinnie. Do czasu.
Świeżo opadłe liście są lekkie i stosunkowo łatwe do usunięcia. Sytuacja zmienia się po kilku dniach deszczu.
Liście nasiąkają wodą, zaczynają się rozkładać i tworzą na powierzchni zwartą, śliską warstwę. Szczególnie problematyczne może być to na:
- chodnikach,
- schodach,
- rampach,
- parkingach,
- podjazdach,
- ciągach komunikacyjnych.
W miejscach, z których codziennie korzystają pracownicy, klienci czy dostawcy, śliska warstwa liści może stać się realnym zagrożeniem.
Dlatego z jesiennym sprzątaniem nie warto czekać do momentu, aż cały teren zostanie pokryty grubą warstwą liści.
Parking też wymaga jesiennej uwagi
Parking to jedno z miejsc, gdzie zalegające liście szczególnie szybko zaczynają być problemem.
Wiatr może przenosić je w narożniki, pod samochody, w okolice krawężników czy kratek odpływowych. Z czasem liście mieszają się z piaskiem, błotem i innymi zanieczyszczeniami.
Efekt?
Teren wygląda na zaniedbany, a miejsca, które powinny odprowadzać wodę, mogą zostać częściowo zablokowane przez nagromadzone zanieczyszczenia.
Regularne usuwanie liści pozwala ograniczyć problem, zanim zacznie wymagać znacznie większego nakładu pracy.
Liście mogą zaszkodzić również trawnikom
Jesienią często myślimy o liściach przede wszystkim w kontekście chodników i parkingów. Tymczasem ich nadmiar może mieć znaczenie również dla terenów zielonych.
Gruba warstwa mokrych liści ogranicza dostęp światła i powietrza do trawnika. Długotrwałe zaleganie może sprzyjać pogorszeniu jego kondycji, szczególnie gdy liście tworzą zwartą, wilgotną warstwę.
Dlatego pielęgnacja terenów zielonych jesienią nie kończy się na ostatnim koszeniu trawy.
Usuwanie liści jest jednym z elementów przygotowania zieleni do zimy.
Jesień to nie tylko liście
Warto pamiętać, że jesienne utrzymanie terenu obejmuje znacznie więcej niż samo grabienie.
To również:
- usuwanie gałęzi i innych zanieczyszczeń,
- oczyszczanie chodników i parkingów,
- kontrolowanie odpływów i kratek ściekowych,
- usuwanie chwastów,
- pielęgnacja trawników,
- przycinanie wybranych roślin i krzewów,
- przygotowanie terenów zewnętrznych do okresu zimowego.
Regularność ma tutaj ogromne znaczenie.
Lepiej usuwać zanieczyszczenia systematycznie niż czekać, aż teren będzie wymagał gruntownego porządkowania.
Największy problem? To, czego nie widać
W przypadku dużych obiektów teren zewnętrzny może obejmować setki, a nawet tysiące metrów kwadratowych.
Pracownicy firmy mogą codziennie przechodzić obok tych samych miejsc i nawet nie zauważać, że coś zaczyna wyglądać inaczej.
Zespół odpowiedzialny za utrzymanie terenów zewnętrznych patrzy na obiekt zupełnie inaczej.
Zwraca uwagę na miejsca, w których gromadzą się liście, wodę zalegającą po deszczu, zarastające krawężniki czy przestrzenie wymagające dodatkowego oczyszczenia.
To właśnie taka regularna kontrola sprawia, że drobne problemy nie przeradzają się w większe.
Jesień nie musi oznaczać bałaganu
Spadające liście są naturalną częścią jesieni. Nie da się ich zatrzymać – można jednak odpowiednio zadbać o teren, na którym się pojawiają.
Regularne sprzątanie parkingów, chodników i terenów zielonych pozwala utrzymać otoczenie firmy w dobrym stanie, poprawia komfort użytkowników i pomaga przygotować obiekt na trudniejsze warunki pogodowe.
Bo zadbany teren firmy to nie tylko kwestia wyglądu.
To bezpieczeństwo, wygoda i profesjonalny wizerunek – przez cały rok.
Jesień przychodzi co roku. Dobre przygotowanie również powinno.
AGAT GROUP – lider czystości i bezpieczeństwa.
