Gdy słyszymy słowo „ochroniarz”, wiele osób ma przed oczami ten sam obraz – człowiek stojący przy wejściu do sklepu lub biurowca, który przez większość dnia obserwuje ludzi i od czasu do czasu sprawdza identyfikatory.
To jeden z powodów, dla których zawód pracownika ochrony jest często niedoceniany.
Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej.
Profesjonalna ochrona to nie tylko obecność w danym miejscu. To przede wszystkim analiza ryzyka, przewidywanie zagrożeń, znajomość prawa, umiejętność podejmowania szybkich decyzji i odpowiedzialność za bezpieczeństwo ludzi oraz mienia.
Przyjrzyjmy się trzem mitom, które wciąż pojawiają się najczęściej.
Mit nr 1. „Ochroniarz tylko stoi przy wejściu.”
To chyba najpopularniejszy stereotyp.
Osoba postronna widzi ochroniarza stojącego przy wejściu przez kilka minut i zakłada, że właśnie na tym polega jego praca.
Tymczasem to zaledwie niewielki fragment obowiązków.
Profesjonalny pracownik ochrony przez cały czas analizuje sytuację wokół siebie. Obserwuje zachowania osób znajdujących się na obiekcie, zwraca uwagę na nietypowe zdarzenia, monitoruje kamery, kontroluje strefy dostępu, współpracuje z personelem oraz reaguje na wszelkie odstępstwa od ustalonych procedur.
W przypadku ochrony obiektów liczy się przede wszystkim prewencja.
Najlepiej wykonana praca to taka, której… nikt nawet nie zauważył.
Jeżeli przez cały dzień nie doszło do żadnego incydentu, często jest to efekt odpowiedniego planowania i skutecznego działania ochrony, a nie przypadku.
Mit nr 2. „Liczy się tylko postura.”
Wysoki wzrost i dobra kondycja fizyczna mogą być atutem.
Nie są jednak najważniejszym elementem tej pracy.
Doświadczeni specjaliści zgodnie podkreślają, że znacznie większe znaczenie mają:
- umiejętność obserwacji,
- opanowanie,
- odporność na stres,
- komunikacja,
- szybka analiza sytuacji,
- znajomość procedur.
Osoba impulsywna, która reaguje emocjami, może stworzyć więcej problemów niż rozwiązać.
Dlatego profesjonalni pracownicy ochrony są szkoleni przede wszystkim z zakresu oceny ryzyka, deeskalacji konfliktów oraz podejmowania właściwych decyzji pod presją czasu.
W wielu sytuacjach spokojna rozmowa potrafi rozwiązać problem szybciej i skuteczniej niż użycie siły.
Mit nr 3. „Każdy może wykonywać ten zawód.”
To kolejny mit, który nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
W przypadku kwalifikowanych pracowników ochrony wymagane jest spełnienie określonych wymagań prawnych oraz uzyskanie wpisu na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej. Kandydaci muszą m.in. posiadać odpowiednie przygotowanie teoretyczne i praktyczne, przejść badania lekarskie i psychologiczne oraz spełnić wymagania dotyczące niekaralności.
Jednak nawet po zdobyciu kwalifikacji nauka się nie kończy.
Branża bezpieczeństwa stale się zmienia.
Nowe zagrożenia, technologie monitoringu, procedury bezpieczeństwa czy sposoby działania sprawców powodują, że profesjonalni pracownicy ochrony regularnie uczestniczą w szkoleniach i doskonalą swoje umiejętności.
Najważniejszą bronią ochroniarza nie jest siła
Filmy akcji często pokazują ochroniarzy jako osoby rozwiązujące każdy problem przy użyciu siły.
W praktyce wygląda to zupełnie inaczej.
Najlepszy specjalista potrafi rozpoznać zagrożenie na tyle wcześnie, aby nie dopuścić do eskalacji.
To właśnie dlatego w profesjonalnej ochronie ogromne znaczenie ma świadomość sytuacyjna, obserwacja otoczenia i umiejętność przewidywania zdarzeń.
Największym sukcesem nie jest spektakularna interwencja.
Największym sukcesem jest sytuacja, w której dzięki odpowiednim działaniom interwencja w ogóle nie była potrzebna.
Ochrona to odpowiedzialność
Praca pracownika ochrony wiąże się z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo ludzi, mienia i sprawne funkcjonowanie obiektu.
To zawód wymagający wiedzy, doświadczenia oraz umiejętności zachowania zimnej krwi nawet wtedy, gdy inni tracą spokój.
Dlatego warto pamiętać, że osoba stojąca przy wejściu bardzo często wykonuje znacznie więcej zadań, niż jesteśmy w stanie zauważyć.
Bo dobra ochrona nie polega na tym, aby być w centrum uwagi.
Polega na tym, aby zagrożenia zatrzymać, zanim ktokolwiek zdąży je zauważyć.

